Marek B
Miejsce znalezione przypadkowo, bez wsparcia nowych technologii, Biblii, Tory, Koranu czy innych tego typu ekstrawagancji….
Jako Julek Cezar gadał: Veni, vidi, vivci….., w naszym przypadku było ciut inaczej: było wolne miejsce…..ale potem poszło fajnie, bardzo sensownie cenowo, pysznie pizzowo, szybko i konkretnie….nic więcej nie oczekiwałem….
No i jedyna knajpa w której byłem w Polsce z dodatkową atrakcją w postaci kilkuset ton przejeżdżających cyklicznie nad czerepem….
Już bym wracał 🙂
Dzięki Si !!